Email marketing – czy warto?

e-mail marketing Freshmail początkujący
● ● ●
Email Marketing6 minut czytania

Email marketing jest staruszkiem, jeśli chodzi kanały dotarcia do klientów w marketingu cyfrowym. W 1971 roku Ray Tomlinson wysłał swoją pierwszą wiadomość tekstową i od tamtej pory email towarzyszy nam praktycznie codziennie.

Email często jest postrzegany jako kanał, który odszedł już do lamusa, a już na pewno nie jest tak „sexy”, jak social media. Dlatego też wiele osób zastanawia się, czy wciąż się sprawdza jako efektywne narzędzie marketingowe, podczas gdy jest tak wiele innych dostępnych możliwości. Przygotowałam dla ciebie listę 5 powodów, dla których wciąż warto korzystać z email marketingu.

Email marketing jest tani

Jeśli koszty to pierwszy argument, na który musisz zwracać uwagę, przy wybieraniu narzędzia do komunikacji z klientem, ten kanał jest dla ciebie. Przykładowo wysyłka nieograniczonej ilości wiadomości do 1000 odbiorców kosztuje 50 złotych. Dla małych i średnich przedsiębiorstw taka kwota jest w granicach rozsądku.

Jeśli najpierw chcesz wypróbować, czy jest to kanał odpowiedni dla ciebie, wiele systemów do wysyłki mailingów daje możliwość przetestowania swojej aplikacji, najczęściej za darmo.

Jest efektywny

Ale nie wszystko, co jest tanie, musi być dobre. Wydrukowanie 1000 ulotek zapewne nie generuje ogromnych kosztów, ale czy jest to skuteczne rozwiązanie dla firmy funkcjonującej głównie w sieci www?

Jak podaje GUS – wśród internautów aż 58% uważa sprawdzenie skrzynki odbiorczej za najważniejszy cel w trakcie korzystania z Internetu, a z kolei 54% respondentów twierdzi, że email jest dla nich najlepszym kanałem, jeśli chodzi o otrzymywanie informacji o nowościach i promocjach (Marketing Sherpa)

W branży e-commerce kanał email odpowiada za blisko 1/5 zamówień online. Zobacz studium przypaadku kampanii dla Dr Tusz, przygotowanej przez FreshMail. W jego przypadku zainwestowana w email marketing złotówka, przyniosła firmie ponad 90 zł sprzedaży online. W dodatku była to kampania aktywizacyjna dla odbiorców, którzy przez długi czas w ogóle nie otwierali maili!

Jeśli przemyślisz swoje działania i odpowiednio dobierzesz strategię komunikacji – kanał email potrafi przynieść naprawdę wysokie ROI.

Do wiadomości mailowej odbiorca może też wrócić w wygodnym dla niego czasie. Nie ginie ona, tak jak np. informacja w newsfeedzie na Facebooku.

Jest mierzalny

Kampanie email marketingowe bardzo łatwo zmierzyć. Analizując raporty w prosty sposób dowiesz się, jakie działania się sprawdzają, a które należy poprawić.

Standardowo mierzy się wskaźnik otwarć wiadomości (open rate), kliknięć w linki (CTR), czy efektywność wykorzystanego szablonu poprzez analizę mapy kliknięć. Co więcej, dzięki mapie kliknięć dowiesz się, co faktycznie interesuje twoich subskrybentów. Na poniższym przykładzie widać, że rowery dla dzieci nie trafiły w gusta odbiorców, za to największym zainteresowaniem cieszyły się rowery miejskie.  

mail rowery

Jednak to, co szczególnie polecam, to sprawdzenie konwersji z kampanii mailowej. Znam przykład firmy, której open rate nie przekracza 10% ale konwersja z maili jest fenomenalna. Po prostu subskrybenci, którzy faktycznie otworzyli i kliknęli w wiadomość, byli zainteresowani kupnem produktu. A przecież na koniec dnia w e-commerce liczy się faktyczna sprzedaż.

Dodatkowo efekty z kampanii możesz sprawdzić stosunkowo szybko. Większość odbiorców otwiera wiadomości w ciągu 24h od jej wysłania. Zatem informacje, czy kampania spotkała się z pozytywnym odbiorem dochodzi do ciebie wyjątkowo szybko.

Prosty we wdrażaniu

Może ci się wydawać, że do stworzenia estetycznie wyglądającego newslettera czy mailingu musisz dobrze znać język HTML lub zaangażować programistę i grafika. Takie myślenie to błąd, bo wystarczy ci tylko przygotowana treść, a całą oprawę graficzną stworzysz za pomocą dostępnych narzędzi do edycji wiadomości (w systemie FreshMail jest to akurat FreshMail Designer, w którym buduje się szablon jak budowlę z klocków).

Pamiętaj też, że skomplikowane animacje, jakie widzisz w niektórych wiadomościach od znanych marek, owszem – przyciągają wzrok i uwagę, jednak o czym trzeba pamiętać, nie każdy program pocztowy (np. Outlook) tak przygotowane grafiki wyświetli.

Choć też skomplikowane animacje, jakie widzisz w niektórych wiadomościach od znanych marek, przyciągają wzrok – to pamiętaj, że nie na każdej skrzynce mailowej wyświetli się tak przygotowana grafika, bądź odbiorcy mogą odczytywać maile przez program pocztowy taki jak np. Outlook.

Działaj w myśl zasady KISS „keep it simple, stupid” (nie utrudniaj, głuptasku) i nie komplikuj sobie życia 😉

Buduje relacje

Szczególnie jeśli prowadzisz e-sklep. Jednak aby zbudować relację, trzeba mieć z kim ją tworzyć. Tu warto skupić się również na zdobywaniu nowych subskrybentów. Na początku zachęć do zapisu na newsletter np. oferując zniżkę na pierwszy zakup.

Jeśli klient nie podejmie tej akcji, nie warto się poddawać. Kontynuuj zachętę w mailu potwierdzającym kupno produktu i wyślij zachętę do zapisu w postaci bonu. W poniższym przykładzie jest to aż 40 złotych za zakupy powyżej 200 złotych.

mail transakcyjny

Warto wiedzieć, iż maile transakcyjne8 razy chętniej otwierane i klikane niż innego typu maile. To daje ci o wiele większe szanse na to, że klient zainteresuje się dołączeniem do newslettera.

total open and click rates for transactional emails

Następnie w newsletterze możesz zachęcać do kolejnego zakupu, budować lojalność klienta, oferować specjalne zniżki tylko dla subskrybentów newslettera i budować poczucie wyjątkowości.

Email to kanał, dzięki któremu przeprowadzisz klienta przez całą ścieżkę zakupową. Jeśli odpowiednio zbudujesz komunikację ze swoimi użytkownikami, będą wręcz oczekiwać kolejnych maili od twojej firmy.

To nie wszystko

Gdyż kanał email ma o wiele więcej do zaoferowania niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Szczególnie jeśli mówimy o handlu e-commerce, email marketing to narzędzie, które warto mieć w swoim orężu.

Biorąc pod uwagę zmiany, jakie wprowadza Facebook w swoim algorytmie (ograniczanie zasięgów profili firmowych na rzecz relacji od znajomych czy rodziny) czy chociażby sam fakt, że twoi fani na tym medium należą do Facebooka, obserwujący na Instagramie… ponownie do Facebooka – warto zainwestować w kanał, dzięki któremu pozyskane kontakty będą po prostu należeć do ciebie.

ikona: zobacz równieżZobacz więcej: Jak to „moi fani nie należą do mnie”? Jeśli chcesz zgłębić ten temat, rzuć okiem na ostatni akapit tego artykułu poświęconego Facebookowi.

Renata Gajos – FreshmailRenata Gajoch-Bielecka – We FreshMailu objęła stanowisko Content Designera. Posiada 3 letnie doświadczenie w branży B2B. Zafascynowana m.in. Real Time Marketingiem, Augmented Reality i trendami marketingowymi w B2B. Zwolenniczka kreatywnego podejścia do email marketingu.

Tekst ekspercki powstał przy współpracy z FreshMailem – liderem na rynku email marketingu w Polsce.